Spotlight (2015) reż. Tom McCarthy.

poniedziałek, czerwca 27, 2016



Tej produkcji nie trzeba chyba nikomu reklamować.
Oscary Oscarami, Złote Globy, BAFTY i inne zgarnięte trofea z pewnością zobowiązują,
ale tak naprawdę to po prostu niezwykle istotny społecznie film na faktach!

Bostońscy dziennikarze śledczy wsadzają kij w mrowisko, poruszając temat pedofilii w Kościele Katolickim.
Próbują dotrzeć do ofiar, są delikatni, lecz zdecydowani.
Próbują dotrzeć do winnych księży.
Czasu mało, przeszkód sporo, jeszcze więcej obaw, strachu i moralnych dylematów.

Tylko po to, by wstrząsająca prawda po tylu wiekach milczenia wyszła na jaw...

Bardzo dobrze skrojony zwiastun niech będzie zachętą dla tych, którzy jeszcze nie widzieli.


video


W następnym odcinku "Sędzia".

You Might Also Like

21 komentarze

  1. Przypomniałaś mi o tym filmie. Muszę w końcu obejrzeć. Dzisiaj mam wolny dzień, więc może się skuszę.
    Nie mogłam się przyzwyczaić do Twojego sposobu pisania postów. Trudno było mi się skupić podczas czytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. według mnie warto, a nawet bardzo warto. dla samej skali tak trudnego tematu chociażby.
      a mój styl, no cóż, jest lakoniczny_chaotyczny. podobnie jak ja.

      Usuń
  2. Nie oglądałam jeszcze tego filmu. Temat trudny, ale i o takich właśnie tematach trzeba mówić głośno. Tytuł wpisuję na listę do obejrzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wpisz. obejrzyj. a po... głośno przełknij ślinę jako i ja zrobiłam.

      Usuń
  3. Nie oglądałem tego filmu, ale na pewno go zobaczę.
    Mam bardzo dużo zastrzeżeń do mediów, które szukają sensacji i kłamią, ale jeśli chodzi o pedofilię w Kościele dziennikarze zrobili dużo dobrej roboty.
    Gdyby nie media, w Polsce księża pedofile dalej dostawaliby wyroki tylko w zawiasach..

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo są media i media ;) dziennikarze z "Boston Globe" odwalili kawał dobrej roboty, że się tak wyrażę kolokwialnie.

      również pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Mam ten film wpisany na listę "do obejrzenia" ale to dopiero jesienią :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No. Tak właśnie - niezwykle istotny społecznie film oparty na faktach, że się za Toba powtórzę. Kto nie widział, do nadrobienia:). Ale ostrzegam - nie pozostawia obojętnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie pozostawia... i oczy otwiera na skalę problemu.

      Usuń
  6. Chyba pierwszy z Twojej listy, (bo jak zapewne zauważyłaś nasze preferencje i gusta filmowe trochę się różnią:), który bez chwili zastanowienia obejrzę. Gdzieś mi umknął przez chwilę, więc dziękuję za przypomnienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie chyba niewiele wiem o Twoim guście filmowym, ale coś mi świta, że nie przepadasz za historycznymi obrazami :)
      daj znać, czy choć teraz trafiłam ;)

      Usuń
    2. Obejrzałam właśnie. Bardzo chciałam go obejrzeć zanim napisałaś o nim. I nie wiem co napisać do końca, bo chyba spodziewałam się jakiejś akcji, takiego stanięcia twarzą z twarz z winnym a tego mi zabrakło. Kolejny raz mówienie o kościelnej Instytucji mimo, że głośno to jednak po cichu. Mówienie o kimś nie pokazując tak naprawdę twarzy, nie stawiając przed ogółem, ale jak o kimś, kto kiedyś, gdzieś - mimo, że żyje obok... Ogólnie nie żałuję czasu poświęconego na ten film, ale pozostawił mi małe rozczarowanie. Może też dlatego, że miałam możliwość poznać od środka życie kościelnej Instytucji? Tak czy inaczej, jeśli jeszcze nie oglądałaś polecam: "Tajemnica Filomeny" - ten zrobił na mnie ogromne wrażenie, może dlatego, że oglądałam go emocjami a nie oczami. To również historia oparta na faktach, która weszła zza drzwi Zakonu. Tym razem ja polecam, mimo, że goszczę u Ciebie:)

      Usuń
    3. szczerze powiedziawszy mnie też w tym filmie zabrakło jakiegoś konkretnego przytupu na koniec, ale tak sobie myślę, że chyba o to chodziło, o pozostawienie widza w ciszy i zamyśle. może...
      "Tajemnica Filomeny" to chyba dziesiąty, albo jedenasty film, jaki obejrzałam w słynnej serii. zatem wkrótce będzie i o nim. powiem póki co, że zrobił na mnie ogromne wrażenie. i fabuła, i gra aktorska (głównie Filomeny), i sarkastyczne dialogi.
      no i świat zakonnic...
      pozdrawiam i dziękuję za wiele mądrych spostrzeżeń :)
      p.s. skoro lubisz tego typu tematy, to zerknij na "Wątpliwość" z Meryl Streep. też będzie o nim tutaj.

      Usuń
  7. Oglądałam i to był dobry czas. Chociaż trudno później wygrzebać się z fotela. Daje do myślenia obraz skali pedofilii w KK, ale otwierasz oczy i uzmysławiasz sobie, że w Polsce jest dokładnie tak samo, tyle że wciąż nikt nie obnażył skali problemu. Nie ma takich grup dobrze opłacanych dziennikarzy, którzy przez długi czas mogą przeprowadzić rzetelne śledztwo, poza tym konserwatywna grupa polityków i tak wszystko tuszuje. Najgorsze jest udawanie, że nic się nie dzieje... Pamiętam księdza/dyretora placówki dziecięcej i młodzieżowej w Szczecinie, mnóstwo ofiar, Dominikanie próbowali nagłośnić, oczyścić kościół z okropności... prokurator umorzył śledzwto po roku, niska szkodliwość i takie tam, Dominikanin został przeniesiony, Przeor przeniesiony, mój przyjaciel, który był jedną z ofiar uciszony, ksiądz dalej pracuje z dziećmi i prowadza się z młodymi klerykami po okolicy. Wszyscy wiedzą i milczą. Jak w tym filmie. Niestety, Polska ciemnieje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam ten komentarz i aż mnie piekli. Jak to jest, że w "państwie prawa", demokracji, religijnych wartości etc. takie coś przechodzi bez echa? Padłoby na np. grupę nauczycieli i afera ciągnęłaby się latami! To smutne i przykre, że instytucja, która rzekomo ma nieść ludziom pociechę czy budzić ducha, ma tak czarny i przerażający rewers.
      Oglądałam film i też mnie złość ogarnęła. Na "nietykalnych".

      Usuń
    2. napisałam obszerny komentarz i skasowąłam, bo pomyślałam, że Monika może nie chcieć ciągnąć tego tematu. Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
    3. ekh masz rację państwo w państwie i DURNE LUDZIE jeśli pozwalają, żeby w imię boże ktoś im molestował dzieci i gwałcił, to co na to poradzisz??
      film nie bez powodu dostał tyle nominacji i nagród ...ludzie mają dość tej katolickiej obłudy wszędzie.

      Usuń
    4. @Margarithes - "trudno się potem wygrzebać z fotela"... pięknie powiedziane. zresztą wiele takich filmów oglądam, gdzie "trudno się potem...".
      Twoja historia prosto ze Szczecina to pewnie jedna z wielu, jakie gdzieś ktoś słyszał, widział, był świadkiem, niestety. zamiatanie pod dywan to chyba taka nasza cecha narodowa. zresztą pod koniec filmu, na liście ujawnionych spraw pojawiła się również Polska. Poznań. gdyby tak pogrzebać...

      aaa, szkoda, że skasowałaś, bo nie zdążyłam przeczytać :) nigdy nie mam nic przeciwko konstruktywnym słowom nawet na swoim podwórku. wielka szkoda, że temat nie został pociągnięty, bo te rewiry nurtują mnie bardzo. pozdrawiam :)

      Usuń
    5. Moniko, tu masz kilka komentarzy z mojego bloga o tym filmie, http://wcieniuskrzydel.blogspot.ie/2016/01/nic-sie-nie-stao.html#comment-form

      ucałowania

      Usuń
  8. @Żaneta - nietykalność irytowała i ta obłuda. człowiek działający w charytatywnych organizacjach wie o problemie, ale po co walczyć, skoro ma zamiar spędzić resztę życia w Bostonie i wszak kardynał robi też "wiele dobrego". o zgrozo!

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za chwile, które Wam kradnę ;)

Zaobserwuj mnie ;)

Subscribe